Samotność jest niespodziewana.Wczoraj byłeś z kimś na kim ci zależy,a dzisiaj jesteś sam i ten ktoś się nie odzywa.Jak porzuci cię ktoś bliski to już wiesz,że świat jest niesprawiedliwy,np.ojciec porzuca cię dla obcej baby i dziecka,a ty już nie istniejesz.Jak ja bym przeżyła taką sytuację...nie wiem co by było,a u was?Odpisujcie.
Do następnego
White Crow
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz